piątek, 30 sierpnia 2013

Jak to się zaczęło?



No i zachciało mi się napisać kilka słów... Pomyślałam, że może jeśli coś z tego wyjdzie to miło będzie powspominać jak się to wszystko rozkręcało. Aktualnie rozkręcam się po raz drugi. Przygodę z bieganiem rozpoczęłam w kwietniu 2012 roku, powód - standardowo - zrzucić z tyłka kilka kg. A że finanse średnie to myślałam, że bieganie nic nie kosztuje. No przynajmniej tak  mi się wydawało ;) Początki kosztowały mnie sporo wysiłku, potu, płaczu, złości i pęcherzy na stopach.
Po około miesiącu biegania stwierdziłam, że podoba mi się i kupiłam pierwsze buty dla biegaczy. Oczywiście takie z najniższej półki ze znanego sklepu na literkę "D". Troszkę żałuję, że nie rejestrowałam swoich biegów od początku no ale nie sądziłam, że wytrwam. Sama nie biegałam bo przecież "w kupie raźniej". Miałam silną ekipę wspierającą, której bardzo ale to bardzo dziękuję! (Asia, Maja). Pierwszy zarejestrowany trening - 24.05.2012. Teraz jak na niego patrzę to myślę - słabo, no ale wtedy to prawie płuca wypluwałam.

Pierwszy zarejestrowany trening - 24.05.2012




No i tak biegałam raz szybciej, raz wolniej, raz dłużej, raz krócej.... z każdym dniem chciałam więcej, dalej, szybciej.

Moje rekordy życiowe według Endomondo:



Pierwsza "dyszka" poniżej godziny - 26.10.2012



Pierwszy i ostatni dystans półmaratoński - 17.11.2012



Po pierwszym przebiegnięciu dystansu półmaratonu czułam się wspaniale. Ale czułam też, że na więcej będę musiała długo poczekać.... tak tak byłam w ciąży.

I oto teraz wracam do aktywności, którą uwielbiam! Córeczkę urodziłam 24 lipca 2013 roku przez CC. A trzy tygodnie później poszłam na drugi pierwszy trening :)

Nowy początek:



cdn...


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Niech idzie w świat!