czwartek, 19 września 2013

Nike anodyne ds - pierwsze wrażenie.

No i są, czekałam na nie całe 27 godzin od przelewu :) Takie zakupy to ja lubię ;) Zapakowane konkretnie, rachunek w ładnej kopercie, a po otwarciu pudełka zobaczyłam to:


Myślę sobie: ładne, nawet bardzo ładne i.... duże! O rany jak kajaki! Przecież dobrze zmierzyłam stopę, no nic, pobiegamy zobaczymy ;)

Wrażenie po założeniu: duże, luźne (czy nie za luźne?), w porównaniu do poprzednich, które kupiłam nieco ciasne (do chodzenia ok, ale do biegania już nie) to wydały mi się za duże. No ale może tak ma być, z osądem postanowiłam poczekać do pierwszego w nich treningu (czyli kilka godzin).


Wieczorkiem gdy już Julia poszła spać (zasadniczo poleżeć no ale już mnie nie potrzebowała), ubrałam skarpetki do biegania (swoją drogą kiepskie bo jakieś takie śliskie i ciepłe zbyt), ubrałam buty, związując nieco ciaśniej bo myślę sobie, że takei duże to spadną ;) i wyszłam pobiegać, w planie miałam wolne 7 km. Pierwsze kroki w nowych butach - dziwnie, nawet bardzo, jednak przyzwyczaiłam się do moich ciasnych Kalenji, jakoś tak luźno, swobodnie (czy zbyt?)... Po 1,5 km okazało się, że jednak za mocno je związałam, musiałam się zatrzymać i poluźnić nieco bo stopa zaczęła mnie pobolewać. Kolejna rzecz - miękko, choć mimo iż but lekki wydawał mi sie cięższy od Kalenji, dziwne uczucie. I ostatnia sprawa - pronacja, wyraźnie wyczuwalne wzmocnienie przy sklepieniu co z pewnością zakończy się drobnymi odciskami. Niestety każde buty początkowo katują moje stopy. 


Im dłużej biegłam tym było przyjemniej, buty luźne - fakt, ale nie spadły ;) Ostatecznie mam zamiar biegać w nich długie dystanse więc dam im jeszcze szanse, myślę, że przyzwyczajenie do starych zakłóciło nieco mój odbiór tych cacek ;) Więc ostatecznie uzupełnię tą ocenę po kilku treningach :) Jutro planowane 10 km ;) 


6 komentarzy :

  1. Jaki rozmiar kupiłaś i jaki nosisz na co dzień?
    Dla mnie idealne buty do biegania to te 0,5-1 cm większe od mojej stopy - luz musi być :)
    Podziwiam za kupowanie bez mierzenia, ja muszę wszystko obmacać, przymierzyć, zbadać i sprawdzić. Ale trzeba przyznać, że nowe buty = szok dla stóp i trochę im zajmuje przyzwyczajenie się do nowego :)
    Mam nadzieję, że będą się sprawdzały!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytasz o buty na co dzień sportowe? Nie noszę sportowych na co dzień, normalne buty kupuję 37, Nike kupiłam 39, moje stopy mają długość 24,3 cm, a rozmiar 39 jest na 25 cm :) nie jestem przyzwyczajona do takiego luzu, do tej pory bardzo dobitnie czułam buta ;) Pobiegamy zobaczymy :))

      Usuń
  2. Za luźne są wtedy, kiedy po 10 km robią Ci się pęcherze na palcach ;) ale i na to się uodparnia stopa ;=

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. generalne prócz przetarć nad piętą i odcisku na śródstopiu od spodu nigdy nic mi nie dolegało ;) i mam nadzieję, że tak zostanie :)

      Usuń
  3. I jak oceniasz je z perspektywy czasu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej trudno ocenićbo dość szybko je sprzedałam :) jednak miałam je źle dopasowane.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Niech idzie w świat!