poniedziałek, 4 listopada 2013

Ubranie na bieganie

No cóż pogoda nie rozpieszcza... Jak się do niej przygotować? Za każdym razem kiedy szykuję się do biegania, zastanawiam się cóż to by dzisiaj wypadało założyć? Na przegrzanie jestem bardzo wrażliwa, zawsze zakładam na siebie jak najmniej. Generalnie spodnie 3/4 i bluzka z krótkim rękawkiem to mój basic zestaw. Gdy temperatura spada poniżej 15 stopni ubieram długi rękaw, ale zostawiam spodnie za kolano. Gdy temperatura spada poniżej 10 stopni - zakładam długie spodnie. Ciepłą bluzę zakładam jak już temperatura mocno spada. Tegoroczna jesień mimo iż przepiękna zrobiła mi kilka psikusów. Miałam już trzy wpadki ubraniowe. Pierwsza - brak czapki i "szalika" gdy przy wieczornym biegu temperatura spadła blisko zera - swoją drogą zaskoczyło mnie to bardzo. Druga - zbyt ciepła bluza na nie aż tak chłodny poranek - myślałam, że wyzionę ducha! Trzecia wpadka - czapka założona dwa dni temu.... ostatecznie skończyła za paskiem saszetki. A Wy jak się ubieracie na bieganie? :)

5 komentarzy :

  1. Ja ostatnio biegam w długich spodniach + bluza nike sphere ;) Do tego komin, ale tylko w początkowej fazie do rozgrzania. Czapki ostatnio nie używam, bo zbyt szybko się zagrzewam ;)

    Komin ściągam po ok 2 km, jak się rozgrzeję. Ważne, żeby (jeżeli już to robiimy) zrobić to przed zagrzaniem i spoceniem, bo inaczej skończy się to przeziębieniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeba po prostu nauczyć się reakcji własnego organizmu, no i wiele zależy też od tego, co akurat biegamy. Wczoraj było z 5-6 stopni i zestaw krótkie spodenki, cienka koszulka z długim rękawem i rękawiczki był na szybkie bieganie idealny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reakcje organizmu znam tylko trudno jest mi ocenić to co widzę za oknem ;) Ja wczoraj miałam długie spodnie, cienką koszulkę z długim rękawem i w planie szybszy bieg więc było ok ;))

      Usuń
  3. Mnie też ostatnio często zdarzają się ubraniowe błędy, zazwyczaj w jedną stronę - że za ciepło. Ale wtedy rozpinam bluzę, podwijam rękawy lub po prostu zdejmuję zbędną rzecz, jeśli mogę. Zdarzało się jednak i tak, że kiedy widziałam, że w dzień jest słonecznie i ciepło, przez myśl mi nie przeszło, żeby na wieczorny - lub poranny następnego dnia - trening założyć rękawiczki, a potem drętwiały mi palce i przedramiona, bo marzną mi znacznie szybciej niż reszta ciała. Ale cóż, wszystkiego trzeba się nauczyć, trafnego przewidywania również. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogoda podstępnie nas oszukuje, jak przyjdzie zima to już wątpliwości nie będzie że jest zimno :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Niech idzie w świat!