czwartek, 19 grudnia 2013

Pomocy! Czuję NIEMOC!

Niemoc czuję, ogrom niemocy, lenistwa, niechęci, zmęczenia i jednocześnie wyrzutów sumienia. Oj źle znoszę ten czas, nie wiem czy to przez jesień, czy przez zimno, czy przez to, że szaro i buro, czy przez to, że ciągle, notorycznie jestem przeziębiona! Niby nic poważnego ale katar, kaszel i powtórzę po raz kolejny - NIEMOC!



Myślę, że dodatkowo brak mi energii przez niewyspanie i osłabienie organizmu. Oj tak trudno być mamą małej istotki, która wysysa wszystko co najlepsze. Ja jej to wszystko z entuzjazmem oddaję.... ale nie czarujmy się - brak mi energii! Pogoda dodatkowo psuje mi nastrój! A co jeszcze? Nie ma mnie kto z domu na trening wykopać! Ale jest coś jeszcze.
Ciemność! O tak, chyba się starzeję, ale jakoś taka strachliwa się zrobiłam. Jak mam biegać sama wieczorem, to moja niechęć (NIEMOC) potęgowana zostaje, no może nie strachem ale dużym dyskomfortem. AAAAAA!!! Nie jest dobrze! Macie jakieś sposoby na tą okropną przypadłość - NIEMOC!? A może po prostu to przeczekać?


9 komentarzy :

  1. Przeczekać. Ja bym nic na siłę nie robił. Na pewno jest kilka powodów. Aura, zimno, mało słońca, karmienie dziecka, niewysypianie się. Nie dziwię się, że nie możesz się wyleczyć. Ja bym na Twoim miejscu odpoczął szczególnie, że rok temu (nie biegałem wtedy jeszcze) łaziłem z niegroźnym (tak mi się zdawało) przeziębienie a okazało się, że to było bezobjawowe zapalenie oskrzeli. Jak się połapałem, że ze mną słabo jest to już ledwo wchodziłem na 4 piętro i dopiero wtedy poszedłem do medyka. Okazało się, że mam już zapalenia płuc początkowe stadium. 2 tygodnie L4 i antybiotyk cholernie mocny. Na szczęście trafiony. Nie ma żartów. Lepiej odsapnij bo za niecałe 3 tygodnie w Gliwicach trzeba klasę pokazać. ;) Zdrowia życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze piszesz, tylko te wyrzuty sumienia :( Szkoda, że nie mam jak biegać rano albo koło południa. No ale cóż.... byle do wiosny!

      Usuń
    2. Olać wyrzuty. Tak się pozbierasz w tydzień a jak się rozchorujesz to potem i miesiąc żeby się pozbierać minie. W tym czasie odechce Ci się biegać na zimnie i kłopot gotowy. Wiem, że to nie jest łatwe. Sam to nie raz przeżywałem. Ciężko się powstrzymać jak serce waleczne rwie się do walki. Ale większy pożytek czasem z odpoczynku niż z walki. W takich chwilach postarzam sobie słowa wspinacza Ludwiga Purtschellera "Charakter wspinacza wyraża się nie tylko w odważnym decydowaniu się na atak ale także w umiejętności rezygnacji". I jeszcze jedno, z boiska piłkarskiego, bardziej prozaiczne ale sprawdzone na własnym ciele "Lepiej do gry wrócić dwa dni za późno niż o godzinę za wcześnie". Tego się trzymaj. Powodzenia i zdrowia.

      Usuń
  2. Odpuścić, skupić się na wypoczynku i porządnie odpocząć (psychicznie też!).
    Obiecuję, że potem będzie moc! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpuścić, odpocząć. Przede wszystkim wyspać się! Jak się wyśpisz, świat od razu stanie się piękniejszy. :) A jeśli jeszcze pomyślisz, że lada dzień noce znowu zaczną się skracać, a dni wydłużać... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z utęsknieniem czekam na ten czas :)

      Usuń
  4. Ja też czasami mam lenia. Na mnie działa moment zawiązania butów do biegania. Jak już to mam za sobą to wiem, że wygrałam z samą sobą i mogę ruszać na trening :) A na poprawę nastroju proponuję czekoladę - zawsze działa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekolada dobra na wszystko! :) Szkoda tylko, że pogłębia moje wyrzuty ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Niech idzie w świat!