czwartek, 26 grudnia 2013

Święta, święta i już po.... pora na postanowienia.

Nadal walczę z niemocą... w walce pomaga mi mój nowy (aczkolwiek używany) towarzysz treningowy - Grześ ;).  Oj ciężko jest się zmobilizować do biegania gdy żołądek jeszcze nie strawił świątecznego obiadu. I mimo że obiecywałam sobie, że nie będę się objadać, to jak tu odmówić sobie tylu dobrodziejstw? Barszczyk z uszkami - MNIAM! Rybka po grecku - MNIAM! Grzybowa, krokiecik, rybka w zalewie octowej - MNIAM! Dlatego też pobiegałam dzień przed Wigilią i pobiegam tuż po świętach, czyli dzisiaj wieczorem.



Pisałam wcześniej, że moje statystyki biegowe wskazują iż ewidentnie jestem jesiennym biegaczem. Miałam jednakże sprawdzić, czy przypadkiem nie zimowym.
Teraz już wiem - zimowym na pewno nie jestem!! Już się nie mogę doczekać wiosny, kiedy to wszystko się będzie budzić do życia, a ja dostanę zastrzyk energii.

Niedługo Nowy Rok. Może jakieś postanowienia? Hmmm o planach już pisałam, postanowienia - dotrzymać planów. Dodatkowo przyjrzę się swojej  diecie, wegetarianką nie zostanę - za bardzo lubię mięso - ale postaram się zdrowiej odżywiać! A i najważniejsze - zacznę ćwiczyć! Tylko biorąc pod uwagę fakt, iż od marca wracam do pracy, nie wiem jak na wszystko znajdę czas. Dzień będzie dłuższy, więc powinno się udać!

Pozdrawiam ciepło i Wesołego już po Świętach! Pomyślności w Nowym Roku!!!

11 komentarzy :

  1. Odpowiednia organizacja dnia i na wszystko się czas znajdzie :)
    Wigilia po to jest, żeby się człowiek najadł, z takiego założenia wychodzę i w tym roku się nie przejmowałam tylko jadłam.
    Przeuroczą masz rodzinkę, zawsze takie uśmiechnięte? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uśmiechnięte na zmianę ze złością ;) Młody nerwus, jak mu coś nie wychodzi to denerwuje się bardzo, widzę, że Julia też tak robi aczkolwiek w porównaniu do Michała jest dużo spokojniejsza ;) Po Mamusi takie nerwusy :(

      Usuń
    2. Przynajmniej nie jest nudno :)
      Karolina zapraszam do zabawy! :)
      http://lullabyrun.blogspot.com/2014/01/mae-radosci-i-liebster-award.html

      Usuń
  2. Jest czas wypoczynku i czas treningu. Jak ktoś nie ma nic innego do roboty poza trenowaniem to jest bardzo nieszczęśliwy człowiek. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio przebiegając koło bloku, jakaś dziewczyna krzyknęła do mnie i do Kasi "nudzi wam się chyba", na co ja jej odkrzyknęłam "chyba tobie" i jakoś tak mi się czasy podstawówki przypomniały ;)

      Usuń
  3. piękne masz te dzieciaczki! co do planów - zobaczysz, wszystko się uda, grunt to dobra organizacja, a wiosną też jest jakoś łatwiej ze wszystkim - po prostu z założenia, jest wiosna i więcej siły:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak bo ja swoją siłę czerpię ze Słońca ;) Dobrze, że ta zima taka wiosenna bo bym już chyba wcale z domu nie wychodziła ;)

      Usuń
    2. Słońce zdecydowanie dodaje siły! a zima faktycznie przypomina w tym roku wczesne przedwiośnie!p.s. nominowałam cię do liebster award, zapraszam serdecznie do zabawy:http://olaobieganiu.blogspot.com/2014/01/nowy-rok-nowe-plany-nowe-niespodzianki.html

      Usuń
  4. Lepiej podjeść w święta i żałować niż żałować, że się nie pojadło ;-) Pochwał się Grzesiem (pokaż znaczy się)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak ;) A ja lubię jeść ;))) A Grzesia przedstawię jak się z nim dłużej pobawię ;)

      Usuń
  5. Przyjemnie czyta się Twoje biegowe zmagania:) W końcu wiele kobiet czuje się podobnie. W pełni też rozumiem świąteczne lenistwo. Ale jak to mówią: Odpoczynek jest bardzo ważną częścią treningu:)

    Pozdrawiam serdecznie:) I jako początkująca kobieta-biegacz-bloger zapraszam do siebie.
    http://biegajaca.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Niech idzie w świat!