czwartek, 13 lutego 2014

Już niedługo koniec sielanki.

No i mamy połowę lutego! Co to oznacza? To, że za dwa tygodnie wracam do pracy! Wyzwaniem będzie nie zmniejszenie ilości przebieganych kilometrów, a już super wyzwaniem będzie ich zwiększenie i wplecenie w resztki pozostałego czasu jeszcze ćwiczenia ogólnorozwojowe. Będę musiała stworzyć sobie konkretny plan i ściśle się go trzymać bo inaczej nie ogarnę! Ze spraw poza biegowych muszę koniecznie i bezwzględnie poświęcić czas moim dzieciakom! Mąż będzie musiał się zadowolić tylko nocami ;). O rany! - i ja mam się jeszcze wysypiać!!! Dam radę?


A co zaczynam od dziś? 




1. Rozpoczęłam przygodę z Ewką! (Chodakowską). Zrobiłam sobie zdjęcia w bieliźnie, aby za miesiąc sprawdzić czy coś się zmieniło. Nieeeeeeeeee, nie wstawię ich tutaj! ;))




2. Zaczynam nową przygodę żywieniową, chleb (ciemny, ale to zawsze chleb) zamieniam na chrupkie pieczywo bogate w błonnik, przerzucam się na kaszę jaglaną, owsiankę i otręby. Jedyne czego nie zrobię, to nie zrezygnuję z mięsa bo mimo, że krówki, świnki i kurki lubię, to ich mięsko lubię jeszcze bardziej ;).


A jak wygląda statystyka na połowę lutego? Przebiegnięte 82,5 km. Treningi niebiegowe - 1.

ps. kochani czytacze, będę wdzięczna jeśli wskażecie mi gdzie mogę znaleźć fajne, łatwe i szybkie przepisy na zdrowe posiłki, które będę mogła również zabierać do pracy.

BUŹKA!!!


8 komentarzy :

  1. O nieee, kolejna osoba, która ćwiczy z Chodakowską :P Może znajdziesz coś dla siebie tutaj: http://feed-me-better.blogspot.de/ . Ja też nie wyobrażam sobie rezygnacji z mięsa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe narazie ćwiczyłam raz :) generalnie wolę Tami Lee ale skoro mam jej płytę to sprawdzę z czym to się je ;)

      Usuń
  2. Ewa wrzuca teraz jadłospis na swojej stornce na FB, pod hasłem: wyzwanie bikini 2014, znajdziesz tam fajne przepisy i zestawy jedzeniowe na cały dzień:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś mi to umknęło, widziałam tylko wyzwania z ćwiczeniami ;) Zaraz zerknę co tam ciekawego poleca :)) Dzięki!

      Usuń
  3. jesteś tak zmotywowana, że na pewno dasz sobie radę! a zrobienie planu polecam - od dawien dawna wpisuję sobie wszystko w kalendarz, dzięki czemu łatwiej gospodaruje się czasem, dobry plan nie jest zły:) a co do jedzenia do pracy - bardzo łatwo można to ogarnąć, najprosciej pożywnymi sałatkami:) np. ja gotuję całe opakowanie kaszy jaglanej na raz, zawsze do obiadu ryżu więcej niż jest to potrzebne i już jest baza pod sałatki. potem tylko dodaję warzywa ( co jest w lodówce) i np. usmażonego indyczka z obiadu (specjalnie robię więcej) ,albo jajko na twardo (też zawsze mozesz ugotować ich zapas nie tylko na jeden raz):) czasami jakieś kiełki, pestki - wariantów jest naprawdę dużo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola uratujesz mnie jak napiszesz w jaki sposób gotujesz kaszę jaglaną. Dzisiaj zadebiutowała ona w mojej kuchni i marnie wypadła. Zbiła się w jedna grudę :(. Nie wiem co źle zrobiłam :(

      Usuń
    2. chyba na szklankę kaszy daję dwie szklanki wody i gotuję aż nie będzie wody, jeżeli mam wrażenie, że jest za twarda kasza, to jeszcze trochę dolewam... w sumie jest to bardziej na oko wszystko niż według ścisłej receptury (niestety, jak to często w kuchni!). może po prostu za długo ją gotowałaś? następnym razem na pewno będzie lepiej!:)

      Usuń
  4. Trochę gimnastyki (nomen omen) i jak się dobrze zorganizujesz to znajdziesz czas na wszystko :)
    A może proste dania w stylu ryż z warzywami (i mięsem) tak jak pisze Ola - zawsze smaczne, szybkie do zrobienia. Sama najbardziej lubię sałatki z resztek - co zostaje to do miski, podlać oliwą z ziołami i już jest posiłek :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Niech idzie w świat!