piątek, 28 lutego 2014

Luty 2014 - podsumowanie.

Luty minął szybko ale i dość intensywnie. I to nie tylko biegowo ;).








BIEGANIE:
Ilość biegowych treningów: 16
Przebiegniętych kilometrów: 187 z groszem.
Łączny czas treningów: 19h 13min
Średnie tempo: 6:09/km
Śtart w zawodach: 0


GIMNASTYKA:
Ilość treningów: 3
Łączny czas: 1h 30 min

Co jeszcze?
Zdałam egzamin na prawo jazdy! Jestem bardzo ale to bardzo szczęśliwa ;).Zaliczyłam..... glebę! Moje kolano oberwało całkiem zacnie, na szczęście wygląda na tym, że to tylko stłuczenie. Kto chce zobaczyć owo kolano, zapraszam na FB ;).Wygrałam (nie jedyna ) konkurs magazynu Runner's World i H&M opisując, dlaczego chcę biegać w nowej, kobiecej kolekcji ubrań do biegania. W nagrodę dostałam zakupową kartę upominkową do H&M :).


Dla przypomnienia styczeń wyglądał tak:

Ilość treningów: 16
Przebiegniętych km: 147
Łączny czas treningów: 16h 24min
Średnie tempo: 6:29/km
Start w zawodach: 1

Moje założenia na luty były takie:

Do poprawy w lutym - dodanie treningów niebiegowych.
Poprawa szybkości!
Więcej biegów w terenie - kolor brązowy na kalendarzu (1 luty).


Reasumując: z lutego jestem bardzo zadowolona, fakt, treningi leśne zrobiłam tylko dwa (brąz), ale to z powodu butów niestety, muszę zainwestować w jakieś terenowe, moje Lunarglide nie nadają się na leśne ścieżki. Zadowolona jestem z faktu iż udało mi się przyspieszyć i to całkiem sporo bo 20 sekund, biorąc pod uwagę średnią z całego miesiąca. Natomiast ostatnie treningi to bieganie w okolicach 5:45/km. A myślałam, że tak się nie da ;). Ergo - wszystko się da! No i trzecie założenie - treningi niebiegowe. A i owszem były takie aż 3! Oczywiście to "aż" to w odwrotnym znaczeniu..... no tak mogło być lepiej, ale będzie! Obiecuję! I na koniec kolor fioletowy - podbiegi - RAZ - stanowczo za mało! I NAJWAŻNIEJSZE - NIGDY JESZCZE NIE ZROBIŁAM TYLU KM W CIĄGU MIESIĄCA (i to najkrótszego w roku). 
W nagrodę zainwestuję w nowego Grzesia! :)

Do poprawy w marcu - więcej treningów niebiegowych.
Dalsza poprawa szybkości.
Więcej leśnych wybiegań.
Podbiegi minimum raz w tygodniu! (Najlepiej dwa - ale obawiam się, że to będzie trudne do zrobienia biorąc pod uwagę mój powrót do pracy).

5 komentarzy :

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Za wcześnie mi się wysłało poprzedni komentarz ;) Piękny kilometraż! U mnie też najwięcej do tej pory przebiegniętych km w miesiącu - 173, mimo że biegam tylko 3 razy w tygodniu... Idzie wiosna, czujemy moc! :D Na poprawę szybkości polecam interwały - u mnie były robione na bieżni w celu zrzucenia trochę ciałka, ale efekt był też widoczny na trasie. Do tej pory nie schodziłam poniżej 1 godziny na 10 km podczas zwykłych treningów (tylko podczas zawodów), a teraz mi się coraz częściej udaje :) I gratuluję prawka! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam kolanko, mam nadzieję, że jest już wszystko ok!
    Gratuluję zdanego prawka i tej szalonej liczby km! Jestem pod wrażeniem, nabijasz licznik aż iskrzy :)
    Półmaraton to będzie piękne podsumowanie Twojej ciężkiej pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wow, niezwykle owocny miesiąc! przede wszystkim gratuluję prawka! no i oczywiście tego, że coraz lepiej i szybciej ci się biega, liczby mówią same za siebie! i jeszcze ta karta upominkowa - ale z ciebie szczęściara!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochane jesteście! :)) Niestety początek marca już nie wygląda tak optymistycznie, mam takie urwanie głowy w pracy, że nie wiem czy wybiegam chociażby połowę tego co w lutym :( ale zrobię co będę mogła! ;)))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Niech idzie w świat!