środa, 2 kwietnia 2014

Marzec 2014 - podsumowanie.



Po obfitym biegowo lutym nastał mniej obfity marzec. Początkowo trudno mi było pogodzi bieganie z powrotem do pracy. W pierwszej połowie miesiąca zrobiłam zaledwie 5 treningów biegowych. Próbowałam nadrobić gimnastyką ale radości z tego nie było. Z resztą ilością owych gimnastycznych treningów też nie powalam. Wręcz przeciwnie! In plus mogę zaliczyć dwa starty. Jeden (Żywiec) planowany od dawna, drugi (Chorzów) spontaniczny. Mimo ogólnego rozluźnienia w treningach, moje wyniki w zawodach mnie w zupełności zadowoliły. Szczerze to myślałam, że będzie gorzej. 




BIEGANIE:Ilość biegowych treningów: 14 (łącznie z zawodami)
Przebiegniętych kilometrów: 179 km i trochę.
Łączny czas treningów: 18h 06min
Średnie tempo: 6:02/km
Śtart w zawodach: 2

GIMNASTYKA:Ilość treningów: 4
Łączny czas: 1h 30 min

INNE AKTYWNOŚCI:
Jazda na rowerze z synusiem: 1. DO POPRAWY!


Co jeszcze?Wróciłam do pracy, w pakiecie dostałam niestety niecichego adoratora. Poza tym jeżdżę autkiem coraz pewniej i coraz szybciej ;). 


No to teraz rachunek sumienia i sprawdzamy jak to się ma do zeszłomiesięcznych planów na marzec.

"Do poprawy w marcu - więcej treningów niebiegowych.
Dalsza poprawa szybkości.
Więcej leśnych wybiegań.
Podbiegi minimum raz w tygodniu! (Najlepiej dwa - ale obawiam się, że to będzie trudne do zrobienia biorąc pod uwagę mój powrót do pracy)."

1. Więcej treningów biegowych - wyszło o jeden więcej niż w lutym ;). Czyli zaliczone!
2. Dalsza poprawa szybkości - jest poprawa średniego tempa o 7 sekund. Zaliczone!
3. Więcej leśnych wybiegań - było dwa, jest 3! Zaliczone! 
4. Podbiegi - były może ze dwa razy a reszta to te wynikające z trasy. Oblane.

Reasumując: nie jest źle! No cóż szczerze to mogło być lepiej no ale nie samym bieganiem człowiek żyje, a szkoda ;). 

Do poprawy w kwietniu:
1. Dalej biegać - byle nie mniej niż w marcu.
2. Więcej biegać po lesie - dni coraz dłuższe więc wierzę, że się uda.
3. Ćwiczyć siłowo - jak się w tej kwestii nie poprawię to sama sobie karę dam! Jakieś pomysły? :)
4. Rowerowanie z synusiem! 


4 komentarze :

  1. może siłownia miejska? np. po zakończeniu treningu biegowego. Chyba już o tym u ciebie pisałam, powtarzam się :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie musi mi wystarczyć domowa siłownia, ale zobaczę może coś się uda wykombinować, siłownię mam w moim bloku ;)

      Usuń
  2. Piękny kilometraż i dobre starty, Gratulacje:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Niech idzie w świat!