czwartek, 8 maja 2014

Być kobietą, być kobietą lalala, a do tego biegaczką i matką....

Uwielbiam czytać blogi biegaczy! Uwielbiam ten entuzjazm z każdego przebiegniętego kilometra, z udanego startu, z możliwości wygospodarowania tych kilku chwil na swoją pasję. Uwielbiam czytać o tym jak to można biegać 6 razy w tygodniu, robiąc 250 km i całkowicie oddawać się temu co się kocha. Tak sobie czytam i coś we mnie krzyczy JA TEŻ TAK CHCĘ! Też chcę pisać o tym jak każdego dnia pokonuję naście kilometrów (jak nie dziesiąt), jak to staję się coraz szybsza, sprawniejsza a moje tętno już nie sięga wyższej półki. I tak sobie myślę, rany jak ONE to robią? (bo że chłopom łatwiej to oczywiste ;)). I tak sobie myślę, czy ONE pracują? czy ONE studiują? czy muszą codziennie stać przy garach a co drugi dzień szaleć ze szmatą i odkurzaczem? I w końcu czy ONE mają dzieci?
Ja to ledwo znajduję czas aby coś tu skrobnąć od czasu do czasu....




KOBIETA ISTOTA CUDOWNA ZNAJDZIE CZAS NA WSZYSTKO! - ty tylko kwestia priorytetów.

A i owszem, czytuję blogi biegających Mam i uwielbiam je bo są takie trochę jak ja. Ale czasami tak sobie marzę jakby to było mieć te dwadzieścia kilka wiosen i wtedy biegać.... beztroska! ;))

Wrócę teraz do zdania: "Uwielbiam czytać o tym jak to można biegać 6 razy w tygodniu, robiąc 250 km i całkowicie oddawać się temu co się kocha."
"CAŁKOWICIE ODDAWAĆ SIĘ TEMU CO SIĘ KOCHA." Przecież ja to robię! Oj głupiutka ambicja moja czasami sprawia, że dosłownie na momencik zapominam co jest dla mnie najważniejsze (a dzieje się tak wtedy gdy zazdroszczę Wam trochę, że ja tak nie umiem szybko i często jak Wy ;) ). Otóż ja oddaję się całkowicie temu co kocham najbardziej! Już pewnie wiecie co napiszę ;) MOIM CUDOWNYM DZIECIOM! Potrafię zrezygnować z biegania bo akurat mój syn chce iść ze mną na rower, albo córcia miała chęć nie spać tylko dłużej poprzytulać się do mamy. W takich momentach bieganie nie jest ważne, w takich momentach nic nie jest ważne! Nawet te gary i kurz zalegający od tygodnia!



Nie piszę tego wszystkiego po to aby usłyszeć garść pochwał, że przecież jestem the best bo daję radę pobiegać od czasu do czasu ;). Piszę, aby poskromić swoją ambicję, która czasami oślepia i sprawia, że słowo chcę zamienia się w muszę bo jak nie to.....

Wracając do kwestii wieku - uwielbiam (najczęściej występujące słowo w tym wpisie) ten czas, którym jestem teraz, emocjonalnie (w miarę) poukładana, wiem czego chcę, co lubię, czego nie. Wiem, że nie muszę być taka jak inni chcą, jestem jaka jestem i lubię siebie! I cieszę się, że mam w życiu to co z reguły ostatecznie dla wszystkich okazuje się najważniejsze - RODZINĘ! Męża, na którego zawsze mogę liczyć i dzieci, które kocham do szaleństwa (małża też kocham oczywiście, mimo, że mnie wkurza - ale to zrozumiałe, w końcu jest facetem :)).




A na koniec coś co ostatnio nucę sobie coraz częściej w chwilach kiedy uświadamiam sobie, że pierdoły, które próbują wytrącić nas z równowagi nie są ważne. Polecam!



10 komentarzy :

  1. I tak trzymaj Karolcia, nie dajmy się zwariować ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładny wpis. :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bo najważniejsze jest to żeby wiedzieć co jest najważniejsze ;) Tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń
  4. wyglądasz pięknie na tych zdjęciach - tak.. kwitnąco :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jesteście cudowni na tych zdjęciach ( i w ogóle też!). Piękny wpis! i to prawda - nie można poddawać się ambicji, każdy z nas jest w innym miejscu w swoim życiu, co innego przeżył, jest inaczej skonstruowany, jeden będzie szybko poprawiał wyniki, inny wolno, jeden będzie miał okazję biegać codziennie, inny nie, ale najważniejsze to mieć poczucie, że jest dobrze i fajnie! Trzymaj tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziewczę miłe! Czołem można zamiatać podłogę pod Twoimi nogami! Podglądam Cię regularnie na run-logu i jestem pod wrażeniem bo znajdujesz czas na wszystko :) Czyżbyś dążyła do złotego środka? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super wpis, oby tak dalej !! Serdecznie Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. O rany...od czego by tu zacząć :) Jak ja się cieszę Kobieto, że do mnie zajrzałaś!!! :) Twój ślad na mojej fejsbukowej ścianie przeczytany rano jeszcze z ledwo otwartym okiem dodał mi tyle energii, że mogę się nią dzielić z całym światem! :) Po czym wchodzę tu, czytam i czuję, że jesteś mi jakoś tak dziwnie ale i fajnie bliska :) I tak pięknie piszesz o swojej miłości...o Rodzinie, Dzieciaczkach, Mężu...no i o bieganiu oczywiście ;) Polubiłam, będę zaglądać i trzymam kciuki za Twoje pasje, marzenia i plany - niech się dzieje! :) Pozdrawiam i do napisania ;) :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej ale się cieszę, że mam taką siłę sprawczą. :)) Życzę Ci aby każdy Twój dzień zaczynał się tak energetycznie! buźka!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Niech idzie w świat!