poniedziałek, 23 czerwca 2014

I Bieg Rad Dzielnic Biskupice i Mikulczyce - Biegajmy Razem!

08.06.2014 odbył się I Bieg Rad Dzielnic w Zabrzu. Impreza na niewielką skalę ale bardzo przyjemnie zorganizowana no i co najważniejsze liczy się pomysł i chęć by coś fajnego zainicjować. Prócz biegu głównego na 3 km odbyły się biegi dla dzieci. Moje kochane dziecię zaliczyło swój debiut startowy! Szału nie było bo młody zaczął zwalniać już przed metą ;). Chyba nie ogarnął do końca co się dzieje - tu akurat drobny błąd organizatorów - najpierw miały biec dziewczynki, potem chłopcy, ostatecznie w ostatniej chwili ruszyli wszyscy razem. Ale radość była wielka gdy na szyi zawisł medal! Niech Was nie zmyli mina mojego syna - zrobić mu zdjęcie pozowane to nie lada wyczyn.

fot. Tomasz Skrzypczak





 Po wyścigu najmłodszych, razem z kolegą Darkiem ruszyliśmy truchcikiem w stronę startu biegu głównego - czyli przebiegliśmy ową trzy kilometrową trasę (Biegi dzieci miały miejsce w Biskupicach, start biegu głównego był w Mikulczycach z metą w Biskupicach). Trasa przyjemna, między polami, zero ruchu ulicznego. Niestety tego dnia również zero wiatru i zero cienia - istna patelnia.


Po stronie Mikulczyc zebrało się sporo zawodników, ciągle zapisywali się nowi. Po profesjonalnie przeprowadzonej rozgrzewce - mnie generalnie już potrzebna nie była, upocona i rozgrzana już byłam - stanęliśmy na linii startu. Nie miałam planu jak biec, ale przyznam szczerze, że mały chochlik w głowie podpowiadał mi, żeby biec ile dam radę. Jak zrobię te 3 km w 15 minut to będę zadowolona :). 


Zacięta mina i zbolały wyraz twarzy to mój znak rozpoznawczy! ;) fot.T. Skrzypczak


No i polecieliśmy, łatwo nie było, upał dawał w kość. Pierwszy kilometr przeleciał dość szybko, niestety w połowie trasy zaczynało się robić na prawdę ciężko, dłuższy podbieg sprawił, że zaczęłam ciężko oddychać, gorące powietrze wysuszało mi gardło, pod koniec biegu zaczęło mi się robić zimno.... biegłam już tylko siłą woli i myślałam o tym, że się odwadniam. I dzięki Bogu bieg miał długość zaledwie 3 km, bo wydaje mi się, że dalej bym nie dobiegła. Ostatecznie do mety dobiegłam z czasem 00:14:18. 

Oto kilka fotek z finiszu zrobionych przez Przemka Czubę.



Niektórzy walą głową w mur, można też w samochód ;).

Nasza fantastyczna ekipa Night Runners - od lewej: Damian, Basia, Gosia, Ja, Darek i na doczepkę Michał.


Czasem byłam usatysfakcjonowana, ale niespodzianka w postaci zajęcia III miejsca w kategorii wiekowej nieźle mnie zaskoczyła! ;) Tak jak pisałam na początku bieg był dość kameralny - ilość uczestników 104, ja zajęłam miejsce 38 open, oraz jeśli dobrze policzyłam byłam 6 kobietą przekraczającą metę.

fot. T. Skrzypczak


Tak to moje pierwsze pudło i pewnie ostatnie ;). 

Dziękuję organizatorom za możliwość wzięcia udziału w tym sportowym wydarzeniu, oraz dziękuję sponsorom gdyż cała impreza była całkowicie darmowa :). 

Zapraszam do przeczytania relacji z imprezy napisanej przez kolegę Maćka, który był także jej współorganizatorem. 

2 komentarze :

  1. Pudło! :D Gratulacje! I super, że dzieci od małego się uczą jaką frajdę daje bieganie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Popieram,że dzieci biegają, super sprawa!
    Gratulacje z powodu pudła ;)))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Niech idzie w świat!