sobota, 7 czerwca 2014

Maj 2014 - podsumowanie.

Z lekkim poślizgiem ale jest! Podsumowanie Maja 2014. Po fatalnym kwietniu przyszedł pełen nadziei MAJ! 



Maj był miesiącem zdecydowanie bardziej aktywnym. Nie wyszło tych kilometrów jakoś specjalnie dużo, ale udało mi się urozmaicić bieganie o różne "zabawy biegowe". Prócz cotygodniowych spotkań Night Runners (uwielbiam Was ludzie!), w połowie miesiąca na luźnym wybieganiu niespodziewanie zrobiłam życiówkę na 10 km! Oczywiście nie zrobiłabym tego gdyby nie Maja, której starałam się dotrzymać kroku. Dzięki kochana! :). Poza tym udało mi się dwa razy pobiegać po lesie w moich pumach, no i wziąć udział w dwóch treningach, na których (HDEF Bytom) męczyłam się okrutnie na interwałach, oraz robiłam przebieżki (BBL Aktywne Zabrze). Postanowiłam brać udział w takich treningach jak tylko będę mogła. Samej trudno jest mi się zmobilizować do takiego rodzaju biegania. 

No to podsumujmy: 



BIEGANIE:Ilość biegowych treningów: 13
Przebiegniętych kilometrów: 112 km.
Łączny czas treningów: 11h 01min
Średnie tempo: 5:53/km
Starty w zawodach: 0

GIMNASTYKA:Ilość treningów: 0
Łączny czas: 0

INNE AKTYWNOŚCI: 0

W poprzednim podsumowaniu byłam tak zła na siebie, że zapomniałam postawić sobie cele na maj. Ech te baby, jak foch to już mega foch - nawet na samą siebie ;). Co mogę jeszcze napisać? Ogólnie jestem zadowolona, udało mi urozmaicić moje bieganie, kompletnie odpuściłam ćwiczenia siłowe i stabilizacji, ale jakoś się tym nie przejmuję. Cieszę się, że znowu poprawiłam swoje średnie tempo. Coś czuję, że moi drodzy biegowi towarzysze wycisną ze mnie jeszcze więcej.... gdybym tylko przestała się bać - ale to już temat na kiedy indziej.....


Wyzwania Czerwcowe:

1. Biegać!
2. Biegać szybciej!
3. Czerpać z biegania maksimum przyjemności!
4. A może jednak trochę poćwiczyć stabilizację?

No to w drogę!!!

Ściskam Was mocno MOI DRODZY BIEGACZE I BLOGACZE! ;)

3 komentarze :

  1. Bardzo przyzwoity ten maj! Pamiętaj co się odwlecze to nie uciecze - stabilizacja i inne ćwiczenia też w końcu zawitają do Twojego planu. Może spróbuj poświęcać na nie 15 minut po każdym bieganiu? To niewiele ale zawsze już coś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację kochana, na wszystko przyjdzie czas :) buźka!

      Usuń
  2. Podoba mi się Twój cel nr 3
    U mnie wciąż nie ma przyjemności,tylko męczarnia ;))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Niech idzie w świat!