czwartek, 7 sierpnia 2014

Podsumowanie - Lipiec 2014

Nie nadążam.... normalnie nie nadążam z tym pisaniem, ale staram się by tak jak wypłata i podsumowanie było najpóźniej dziesiątego! ;)

Oto mój LIPIEC:








Szału biegowego nie było a zakładałam, że skoro urlop i więcej wolnego to i więcej pobiegam..... a wyszło, że skoro urlop i wolne to i grill, piwko i takie tam niechcemisie! Ale uwaga z jednym się poprawiłam! Kto zgadnie z czym???


TAK! Brawo! Udało mi się trochę poćwiczyć! cztery treningi jak to nazywa Maja dywanowe i zaczynam łapać ten klimat!

Poza zaliczyłam start w zawodach - te w Imielinie co mnie tak wymęczyły.

Udało mi się zrobić 30 kilometrowe wybieganie - to mój najdłuższy dystans do tej pory. W przesympatycznym towarzystwie biegło się wyśmienicie!

Od lewej: Ja, Krysia, Maciek, Justyna.



Inne aktywności - prace na roli - RODOS niekoniecznie relaksowo ;).

CHRYSTE! I NAJWAŻNIEJSZE! Moje młodsze dziecię skończyło rok! :))))) A pamiętam jak 3 tygodnie po cięciu cesarskim wyszłam pobiegać i myślałam, że umrę! Po czym znowu poszłam biegać i tak właśnie minął rok.....




Ok to czas na podsumowanie:

BIEGANIE
czas: 14h 17m
dystans: 142,5 km
średnie tempo: 06:01 km/min
ilość treningów: 10
Zadowy: 1

GIMNASTYKA
czas: 2h 30m
ilość treningów: 4

A co w sierpniu? 
W planie mam zawody - sztuk 4! Z czego 2 biegi zrobię na pewno ;).
Co do samego biegania - mam zamiar biegać wolniej ale dłużej (marzą mi się smukłe nogi sarenki), od czasu do czasu zrobić jakiś trening szybkościowy dla sprawdzenia kondycji.
I najważniejsze - więcej dywanówek!

PS. po tym jak wrzuciłam na FB mój niby plan na sierpień ( plan to za duże słowo, raczej wplecenie w grafik w pracy sposobności do zrobienia czegokolwiek), głupio mi jest się go nie trzymać, aczkolwiek ćwiczenie BPU o godzinie 22 po dwunastu godzinach w pracy nie napawa mnie optymizmem. Ale słowo się rzekło! Biorę Was za świadków!



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Niech idzie w świat!