środa, 22 października 2014

Przyjemność biegania - synonim I Półmaratonu Gliwickiego.

No i w końcu! Półmaraton Gliwicki! Wiecie dobrze, że z tym biegiem nie wiązałam żadnych planów. Ot po prostu miałam pobiec i bawić się przy tym świetnie. Pozwólcie, że od teraz każdy start w zawodach będę określała jako spotkanie towarzyskie, bo prawdę powiedziawszy, dla mnie to nie walka o złote gacie ale czas spędzony wśród super ludzi. To taka alternatywa klasycznych imprez po których głowa boli, po tych imprezach mogą boleć jedynie nogi ;). Wracając do samej biego-imprezy... Pakiet startowy odebrałam dzień wcześniej przy okazji zorganizowanych biegów dla dzieci. Oczywiście mój młody również pobiegł i zdobył swój trzeci medal.


poniedziałek, 13 października 2014

Silesia Marathon - bo nie taki diabeł straszny jak go malują! Mój debiut.



Niemożliwym wydaje się fakt, że to już za mną. Od chwili kiedy postanowiłam wystartować w Silesia Marathon minęło pół roku. Czy dobrze te pół roku przepracowałam? Nie wiem. Plan treningowy wisiał na lodówce. Nie stosowałam się do niego wcale. Po każdym tygodniu mówiłam sobie, że od następnego to już na pewno będę się go trzymać. Terefere. Biegałam tak jak do tej pory, czyli tak jak chciałam i kiedy chciałam. Oczywiście wiem, że jest to podejście mało profesjonalne ale halo halo czy ja przypadkiem nie jestem amatorem, który bieganie traktuje jako miłą odskocznię od dnia codziennego, pracy, obowiązków? Długie wybieganie zrobiłam tylko jedno - spontaniczny wypad do Chudowa (30 km), na więcej zabrakło czasu i sposobności. Po drodze do maratonu wystartowałam w kilku zawodach, zrobiłam kilka interwałów, generalnie nadal bieganie dostosowywałam do życia a nie życie do biegania. A życie mnie nie rozpieszczało, dwuletnia walka Taty z rakiem zaczynała stawać się walką z wiatrakami. Na dwa tygodnie przed maratonem, jego światełko zgasło. Nie miałam głowy do niczego, a tym bardziej do myślenia o bieganiu. Przez myśl przeszło mi nawet aby "olać" ten start. Ale czy to by coś zmieniło? Nic. Skoro się już zdecydowałam to pobiegnę, najwyżej doczłapię do mety na czterech.

poniedziałek, 6 października 2014

Wrzesień 2014 - podsumowanie.

W tym podsumowaniu dużo pisać nie będę. Był to miesiąc bardzo trudny dla mnie. Mało biegania, aczkolwiek te mało było dość intensywne. W końcu przełamałam się i zrobiłam kilka treningów interwałowych. Łatwo nie było, ale widzę w tym sens i myślę, że jestem w stanie nawet te rytmy polubić ;).

Poza tym wzięłam udział w trzech startach:

II Parkowy Półmaraton
Bieg Równonocny
6 Bytomski Półmaraton

O ile dwa pierwsze starty poszły mi całkiem dobrze, to o Bytomiu chciałabym jak najszybciej zapomnieć.

W całym miesiącu udało mi się przebiec zaledwie 124 kilometry. Malutko biorąc pod uwagę fakt zamiar startu w Silesia Marathon.


Jeśli śledzicie mój profil na FB wiecie jak trudny to był miesiąc...... bieganie poszło na dalszy plan, a ja każdy wolny moment spędzałam z rodziną..... 

Reasumując w bieganiu we wrześniu postawiłam na jakość a nie ilość. Jedynie dywanówek zabrakło, ale do tego to już całkiem chęci nie miałam.... 

Nie robię planów na październik. Owszem dwa starty (jeden już za mną ale o nim w notce następnej - chronologia musi być zachowana) przede mną ale poza tym.... zobaczymy co dni przyniosą, po tych startach przechodzę w tryb odpoczynku i biegania rekreacyjnego ;). Może nawet zrobię więcej dywanówek? 

Trzymajcie się kochani! Dziękuję, że jesteście ze mną! 

czwartek, 2 października 2014

A ja się pytom, po co mi był ten Bytom? - 6 Bytomski Półmaraton

A może powinnam zapytać po co mi był start w wieczór przed Półmaratonem Bytomskim? No tak myślę, że na mój kiepski start w Bytomiu wpłynęło wiele rzeczy. Teraz już nic z tym nie zrobię, pozostało mi tylko wyciągnąć wnioski i nie popełniać tych samych błędów w przyszłości.

Na start pojechałam z Justyną i jej bratem, oraz jego żoną. Na miejscu spotkaliśmy resztę ekipy. Standardowy skład: Gosia, Maciek, Tomek, Jacek, Dawid.

Po kilku chwilach rozmowy zrobiliśmy szybką rozgrzewkę i już trzeba było ustawić się w strefie startu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Niech idzie w świat!