poniedziałek, 26 stycznia 2015

Urodzinowe bieganie z RunnerKą!

Spontaniczność i wariactwo to moje drugie imię. O tak, zaskakuję samą siebie. Otóż na trzy dni przed urodzinami wpadł mi do głowy szalony pomysł, aby poprosić Was moi drodzy biegacze abyście zadedykowali mi swoje weekendowe bieganie. Taka forma prezentu zrobionego mnie ale i poniekąd sobie! Przyznać się, ilu z Was zmotywowałam do biegania w miniony weekend? :)

fot. Michał Kieres




Utworzyłam rywalizację na Endomondo >KLIK<, zaprosiłam znajomych, dałam info ma FB i..... razem ze mną w moje urodziny pobiegło 96 osób! Łącznie nabiegaliśmy 1096 kilometrów! :)))) Jesteście niesamowici! Do tego wyniku doliczam jeszcze 102 km od tych, którzy Endo nie używają a pobiegli z dedykacją dla mnie! :))) Prawie 1200 kilometrów! Suma piękna, ale nie to jest najważniejsze! Najbardziej cieszy mnie to, że udało mi się wielu z Was namówić do biegania, chociażby spróbować.

Wojtek - towarzysząc mi na trasie przebiegł swój najdłuższy do tej pory dystans!
Radek - przebiegł dla mnie swoją pierwszą dychę!
Janusz - przebiegł swój pierwszy półmaraton!
Bogusław i Marysia - zadedykowali mi swoje pierwsze dyszki na biegówkach!


A kochane głupole z Night Runners zrobili mi taki prezent! ;))

fot. M.Kieres - ten po środku ;) 

Jednocześnie postanowiłam w moje urodziny zrobić tyle kilometrów ile mam lat. Zaprosiłam znajomych do wspólnego biegania nie tylko wirtualnie ale i osobiście. Niestety czy tam stety moje urodziny wypadły w tym samym terminie co Maraton Bieszczadzki. Wiem kochani, że gdyby nie ten wyjazd to bylibyście ze mną na trasie, a tym czasem poranek sobotni spędziłam biegając po mieście w obstawie dwóch kolegów - Wojtka i Maćka. Chłopaki dzięki wielkie! W akcję zaangażował się Decathlon Easy Zabrze, pod którym zrobiliśmy zbiórkę. Poczęstowali nas sezamkami i izotonikami. Miły gest, kto nie był niech żałuje! ;)).



W dniu urodzin udało mi się zrobić 24 kilometry. Pogoda nie rozpieszczała, Maciek towarzyszył nam przez 15 kilometrów i pojechał do pracy. W dalszej trasie Dzielnie towarzyszył mi jak już wspomniałam Wojtek. Dzięki chłopaki raz jeszcze! :))

No cóż ale przecież 24 wiosenki skończyłam już jakiś czas temu ;). Nie ma zmiłuj - dokręciłam resztę tym razem w scenerii adekwatnej do pory roku.


Takich urodzin to jeszcze nie miałam! Tylu gości! Tyle wrażeń! I Wy! Bardzo Wam dziękuję raz jeszcze i kto wie, może to powtórzymy? ;))






2 komentarze :

  1. Komentowalem ale usunelo - tak pierwsza dycha dzieki motywacji. Jako ze bola mnie miesnie o ktoyrch istnieniu nie wiedzialem zmotywowalo mnie to do .. 1 polmaratonu w sierpniu. To juz jest mega wyczyn dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezmiernie się cieszę! :) Powodzenia w przygotowaniach i w starcie! :) Mnie jednak raczej tam nie będzie bo akurat na urlop wyjeżdżam, ale myślami będę z Tobą! :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Niech idzie w świat!