środa, 18 marca 2015

Wiosna! - Aż chce się żyć! Bieg Wiosenny w Parku Śląskim.

Jeszcze przed startem.
A już myślałam, że nic z tego biegu nie będzie, ciągnące się w nieskończoność przeziębienie wprowadzało mnie w nastrój iście depresyjny. Przez to, że nie biegałam i byłam na przymusowym "detoksie" endorfinowym moja wiara w siebie podupadła nieco. No cóż niby wszyscy biegamy "dla fanu", ale nie oszukujmy się, każdy z nas chce robić postępy. Ja miałam wysokie (jak na mnie) ambicje, które niestety musiałam odłożyć na półkę.


Na Bieg Wiosenny pojechałam z postanowieniem biec na ile moje płuca pozwolą, nie szaleć ale też nie odpuszczać. Na sam bieg pojechaliśmy jak to już zwykle bywało większą ekipą Night Runners. Powtórzę się pewnie ale napiszę to po raz kolejny, uwielbiam tych ludzi! Ci ludzie to to co bieganie dało mi  najcenniejszego! 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Niech idzie w świat!