wtorek, 24 marca 2015

Leśne Run - czyli bieganie na własnym podwórku!

Można powitać wiosnę dwa razy? Można! Kto biegaczowi zabroni? ;)

fot. Maciek - ten od ruchu uzależniony! :)



21 marca stawiłam się na organizowanym przez znajomych Michała, Maję i Maćka biegu po lesie, dobrze mi znanym lesie. Nie były to pierwsze zawody organizowane przez Leśne Run, natomiast pierwsze, w których wzięłam udział. Do wyboru były dwie trasy, na 5 i 10 kilometrów. Ja jak się pewnie domyślacie wybrałam ten dłuższy dystans. W zawodach wziął udział również mój syn, oczywiście w zawodach dla dzieci. Dał z siebie wszystko! Chyba po raz pierwszy wystartował jak trzeba i nie zwolnił przed metą. Uczy się chłopak!

fot. Łukasz Tomzik - biegający z psem! :)


źródło: www.festiwalbiegowy.pl

Ja do startu podeszłam jak do zwykłego wybiegania, wieczór wcześniej też biegałam i wiedziałam, że zakwasy nadal mi dokuczają. Swoją drogą trochę mnie to dziwi, no ale najwidoczniej Bieg Wiosenny w Parku Śląskim dał moim nogom popalić.

Cały bieg mimo świetnej trasy, fantastycznej pogody i super towarzystwa zmęczył mnie nieco. Od początku praktycznie chciało mi się pić, no tak jak ktoś nie myśli o tym by się napić przed biegiem to tak później ma. Okazało się również, że stanowczo za ciepło się ubrałam, zimny wiatr pod blokiem zmylił mnie okrutnie. No ale dramatu nie było, w końcu miałam to przebiec na spokojnie i tak też zrobiłam. Przez cały bieg towarzyszyłam koledze, dla którego był to pierwszy start na tym dystansie i cieszę się, że udało się osiągnąć jego założenie, by przebiec w czasie poniżej godziny. Udało się  z zapasem :).

Na trasie - fot.M.Kieres

Meta! - fot. mój Mąż ;) Nawet synuś się do zdjęcia załapał! 


Ach no trafiło mi się nawet pudło, no cóż w tak kameralnym towarzystwie trudno by było czegoś nie zdobyć ;). Jak to się mówi, nawet ślepej kurze się czasem ziarno trafi! ;)



Dziękuję kochani za ten bieg! A po biegu była prze pyszna grochówka! :) Młody dwie michy zjadł a młoda kiełbasę wyjadała ;).
Jak pewnie zauważyliście te piękne koszulki z napisem Leśne Run zrobił jak zawsze profesjonalny i mega kreatywny Warsztat Koszulkowy! Serdecznie polecam ich koszulki, z resztą moja różowa też wyszła spod ich rąk! :))

Na kolejnych biegach z cyklu (będzie jeszcze edycja letnia, jesienna i zimowa) też postaram się być! Tym bardziej, że to praktycznie pod nosem ;).
ZAPRASZAM W IMIENIU SWOIM I ORGANIZATORÓW! :)







Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Niech idzie w świat!