poniedziałek, 29 czerwca 2015

Gryfny Bieg 2015 - jeszcze bardziej kolorowo!

Po zeszłorocznej edycji Gryfnego Biegu, nie mogłam przegapić edycji tegorocznej. W zeszłym roku było jakoś tak skromniej, kameralniej.... w tym roku gdy przyjechałam do Parku Śląskiego, dosłownie zdębiałam! Kolejki do zapisów, scena, kibelki cały rządek ;) ... toż to już nie kameralna impreza? W zeszłym roku wzięło w niej udział około 300 osób, w tym - ze tysiąc jak nie więcej! Mega impreza, z mega zabawą i chyba organizatorzy przewidzieli najazd biegaczy na Park Śląski, bo przygotowali się świetnie! Sponsorem głównym był Lipton, który to obdarował wszystkich uczestników czaderskimi okularami!






Sam bieg potraktowałam bardzo, ale to bardzo na luzie. Pobiegliśmy spokojnie, zatrzymując się przy kolorkach, bo przecież umazanym trzeba było być! Czasu nikt nie liczył, liczyło się bycie kolorowym. Ależ się cieszyłam, że pogoda dopisała, bo rok wcześniej padało przez cały bieg. Tutaj padać zaczęło pod koniec! Padać? Co ja piszę! LAĆ! To było istne oberwanie chmury! Ale zabawy nam to nie popsuło, potańczyliśmy jeszcze kilka minut w deszczu i myk do auta! Zabawić dłużej na gryfnym nie mogliśmy bo za trzy godziny wyruszaliśmy do Wrocławia machnąć połóweczkę! ;) Ale o tym to już w następnym wpisie!

Zdjęcie znalezione w necie ;) 
Mokre foczki i Wojtek ;)


Mam nadzieję, że za rok na Gryfnym Biegu będzie nas jeszcze więcej!

A no i jeszcze taki apel do organizatorów - zaopatrzcie się w większą ilość kolorowego proszku bo Ci co biegli z tyłu musieli się tarzać po ziemi ;). Ale też było fajnie!


1 komentarz :

  1. Ooo! Nie wiedziałam, że poza Color Run organizują jeszcze takie biegi z kolorowymi proszkami! Super! :))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Niech idzie w świat!