niedziela, 12 lipca 2015

Lidl na start #1 - moja subiektywna opinia o kolekcji do biegania.

Kilka dni temu poproszono mnie o opinię na temat nowej kolekcji biegowej marki Crivit, dostępnej w najbliższy poniedziałek 13 lipca w sklepach Lidl.

Link do oferty TUTAJ.

Opinię zgodziłam się wyrazić i to bardzo chętnie! Będzie to opinia jak najbardziej subiektywna i zgodna z moimi odczuciami. Oszczędzę Wam dziwnych technicznych nazw i opisu składu materiałów, o tym możecie znaleźć w necie.

Do testowania dostałam buty typ A, koszulkę typu bokserka i krótkie spodenki.


piątek, 10 lipca 2015

III Nocny Wrocław Półmaraton - relacja debiutantki.

Oj tak! To był debiut! Nie mój, aczkolwiek poniekąd w zającowaniu na tym dystansie zaiste był to mój pierwszy raz,  ważniejszym debiutem był debiut mojej serdecznej koleżanki, której miałam okazję towarzyszyć w tej ważnej dla niej chwili. Nie będę opisywać tego biegu z mojego punktu widzenia, bo owszem był fantastyczny, świetnie zorganizowany, klimatyczny, Wrocław mnie oczarował! Ale po za tym to moja cała uwaga skupiała się na Basi. Niezmiernie się cieszę, że mogłam jej pomóc i myślę, że moje wzruszenie na mecie dorównywało wzruszeniu Basi. Ale dość już o mnie ;), teraz głos ma Basia!



Basia, Ja, Marysia, Maja, za nami Włodek a flagę trzyma Bogdan.

środa, 1 lipca 2015

Bieganie - i po co mi to?!

Oj tak, kochamy biegać, uwielbiamy te wybuchy endorfin parujące nam z uszu! Uwielbiamy się pocić, męczyć i do tego jeszcze ciągle z uśmiechem na ustach. Zawsze mamy na to czas, bo przecież bieganie jest na pierwszy miejscu! Otóż NIE! A na pewno nie do końca!

Są chwile, (oby takich jak najwięcej), gdzie faktycznie jest tak jak napisałam, ale niestety jest też ta druga strona medalu. Jest czas kiedy się nie chce, kiedy nie ma czasu, jedyne co jest to to uczucie w sercu, że przecież lubisz to! Potem zastanawiasz się, tak właściwie po co ja to robię?!

1. Biegam bo lubię! O tak, bo przecież masochistami nie jesteśmy! No przynajmniej ja nie jestem, aczkolwiek w momencie gdy popierdzielam po bieżni i padam z nóg a i tak nie umiem reszty dogonić to myślę, że wtedy to masochizm! ;)

2. Biegam dla medali. A i owszem, jak jest bieg z fajnym medalem to chcę go mieć! Takie trofeum! I nikt mi nie powie, że nie biega (między innymi) dla medali, bo jak ich zabraknie na mecie to jest wielkie łeeeeeeeeeeeeeeeeee ;).

3. Biegam dla formy i zdrowia. Najpewniej zaczęło się od schudnięcia ;). No bo chyba nie z nudów? A może? Podziwiam ludzi w wieku 50+, którzy dają z siebie wszystko, albo mniej ale są aktywni! Przecież to jaką masz formę zależy tylko od Ciebie! Chcesz za kilka lat narzekać na starość? Czy wolisz przegonić ją na jeszcze jakiś czas?

4. Biegam bo wtedy mam czas tylko dla siebie. Oj tak to jest bardzo dobry powód! Jeśli chce się coś przemyśleć, rozpracować, to bieganie, spacer jest lepsze niż kieliszek (butelka) alkoholu na przykład. Albo można w ogóle nie myśleć, odciąć się! Generalnie to Twój czas i robisz z nim co chcesz! Ciesz się jeśli go po prostu masz!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Niech idzie w świat!