środa, 1 lipca 2015

Bieganie - i po co mi to?!

Oj tak, kochamy biegać, uwielbiamy te wybuchy endorfin parujące nam z uszu! Uwielbiamy się pocić, męczyć i do tego jeszcze ciągle z uśmiechem na ustach. Zawsze mamy na to czas, bo przecież bieganie jest na pierwszy miejscu! Otóż NIE! A na pewno nie do końca!

Są chwile, (oby takich jak najwięcej), gdzie faktycznie jest tak jak napisałam, ale niestety jest też ta druga strona medalu. Jest czas kiedy się nie chce, kiedy nie ma czasu, jedyne co jest to to uczucie w sercu, że przecież lubisz to! Potem zastanawiasz się, tak właściwie po co ja to robię?!

1. Biegam bo lubię! O tak, bo przecież masochistami nie jesteśmy! No przynajmniej ja nie jestem, aczkolwiek w momencie gdy popierdzielam po bieżni i padam z nóg a i tak nie umiem reszty dogonić to myślę, że wtedy to masochizm! ;)

2. Biegam dla medali. A i owszem, jak jest bieg z fajnym medalem to chcę go mieć! Takie trofeum! I nikt mi nie powie, że nie biega (między innymi) dla medali, bo jak ich zabraknie na mecie to jest wielkie łeeeeeeeeeeeeeeeeee ;).

3. Biegam dla formy i zdrowia. Najpewniej zaczęło się od schudnięcia ;). No bo chyba nie z nudów? A może? Podziwiam ludzi w wieku 50+, którzy dają z siebie wszystko, albo mniej ale są aktywni! Przecież to jaką masz formę zależy tylko od Ciebie! Chcesz za kilka lat narzekać na starość? Czy wolisz przegonić ją na jeszcze jakiś czas?

4. Biegam bo wtedy mam czas tylko dla siebie. Oj tak to jest bardzo dobry powód! Jeśli chce się coś przemyśleć, rozpracować, to bieganie, spacer jest lepsze niż kieliszek (butelka) alkoholu na przykład. Albo można w ogóle nie myśleć, odciąć się! Generalnie to Twój czas i robisz z nim co chcesz! Ciesz się jeśli go po prostu masz!




5. Biegam bo wtedy poznaję fantastycznych ludzi. Nic dodać, nic ująć!

To takie główne powody, które mi się nasuwają. A teraz kolejna kwestia - jak biegam?

Ostatnio moja forma nie jest najlepsza, chciałabym szybciej, dłużej, dalej, mocniej! A wychodzi jakoś tak nijak. W takich chwilach właśnie zastanawiam się PO CO MI TO?! Tym bardziej, że ostatnio świat biegowy rozrósł się ogromnie i każdy, dosłownie każdy ma swoją własną definicję po co się biega. I niech ma! Jedni biegają za życiówkami - bo po co się zapisywać na bieg i polecieć na luzie? Inni idą na ilość - nie ważne jak, ważne, że w ogóle! I mimo, że każda strona ma swoje święte prawo biegać jak chce i po co chce to powinna jednocześnie rozumieć i szanować tą drugą stronę.
Bawmy się! Cieszmy się tym bieganiem!
Biegasz za medalami? Super! Bo ja też!
Biegasz po życiówki? Super! Bo ja też!
Biegasz dla towarzystwa? Super! Bo ja też! (z tego powodu te tryliony startów) ;)
Biegasz bo chcesz schudnąć? Super! Bo ja też!



Kiedyś usłyszałam, że robienie korony maratonów z czasami powyżej czterech godzin to nie robi wrażenia. Innym razem usłyszałam, że zrobienie korony maratonów w  ogóle to jest wow. Innym razem, że to jest głupota (zrobienie jej w rok i owszem mądre to nie jest, ale też zależy to od tego kto jak biega). Chcę tu Wam pokazać, że ilu biegaczy tyle poglądów! Każdy ma inne cele, inne marzenia, jest na innym etapie drogi biegowej, ba nawet na innej drodze! Nie ma sensu porównywać się wzajemnie!  WSPIERAJMY SIĘ! SZANUJMY SIĘ! Ważne, że robimy coś dla siebie!

I jeszcze jedno.... jak dla mnie sprawa kluczowa. CZAS. Mogłabym trenować mocniej, dawać z siebie więcej.... ale jakim kosztem? Gdy wracam do domu po pracy (a nie jest to godzina 15 ale często gęsto po 20), patrzę na dzieciaki, ubieram się, wychodzę pobiegać, a potem myślę sobie, że przecież cały dzień mnie nie było, że mogłam młodemu poczytać książkę. Innym razem zostaję, usypiam Julię, jest godzina po 21 i już po prostu mi się nie chce! Nie idę biegać i też mi z tym źle!
Czy jest na to rada?? RÓWNOWAGA!
I wiem, że robię wszystko najlepiej jak mogę a przynajmniej staram się! I cieszę się, kiedy młody pyta czy może pobiec ze mną a młoda ciągnie mnie to ściany z medalami i prosi by opowiadać związane z nimi historie... i właśnie po to to robię!

A jak to wygląda u Was? Co Wam daje bieganie?

Mój synuś w locie! :))) (niebieska koszulka)







Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Niech idzie w świat!