wtorek, 9 lutego 2016

Podnosimy temperaturę - moja wstepna opinia o THERMOPURE

Jakiś miesiąc temu przy okazji luźnej rozmowy z pewną super strong Fitmaminką na temat wspomagaczy treningowych, a raczej wspomagaczy spalających tłuszcz, została mi zaproponowana zniżka na termogenik od MYPROTEIN. Postanowiłam napisać Wam co ja o tym specyfiku sądzę i co zauważyłam po tych kilkunastu dniach jego stosowania.

Termogeniki to temat dość kontrowersyjny. Ale to czy faktycznie działają nie zostało udowodnione. Ale na co mają działać? No właśnie nie udowodniono, że przyczyniają się bezpośrednio do spalania tkanki tłuszczowej. Faktem jest natomiast to, że działają pobudzająco i podwyższają temperaturę ciała co ma mieć zasadniczy wpływ na spalanie tłuszczyku. 

Zanim sięgnie się po taki specyfik trzeba sprawdzić jego skład. Termogeniki, które w składnie mają efedrnę, pseudoefedrynę i inne tego typu cuda zasadniczo są szkodliwe i z tego co kojarzę to nielegalne. Ci co kiedyś bawili się w wspomagacze spalania tłuszczu pewnie słyszeli o lekach na kaszel i syropach wykrztuśnych, które w składzie miały efedrynę i po ich zażyciu (oczywiście w dawkach o wiele większych) serce prawie z piersi wyskakiwało.... Przyznam się, że sprawdziłam to na sobie.... i słusznie teraz już bez recepty się tego nie kupi legalnie. 

Jaki skład ma THERMOPURE od Myprotein? 



Witaminy, chrom, ekstrakt z zielonej herbaty....
Sam producent na swojej stronie informuje, że:
"Thermopure to rewolucyjny preparat termogeniczny opracowany po to, by pomóc Ci spalić tłuszcz. Łączy niektóre z najsilniejszych naturalnych składników w silnie działającą mieszankę termogeniczną. Udowodniono, że w połączeniu ze skuteczną dietą i planem treningowym składniki Thermopure przyczyniają się do spalania zapasów tłuszczu w organizmie.
W skład Thermopure wchodzi kilka z najintensywniej badanych składników na utratę wagi, które przeszły rygorystyczne testy i umożliwiają skuteczne wykorzystanie tłuszczu w organizmie jako źródła energii, jak również przyspieszenie tempra podstawowej przemiany materii.
Jednym z kluczowych składników jest wyciąg z herbaty zielonej o bardzo wysokiej zawartości katechiny i udowodnionym działaniu powodującym zmniejszenie ilości trawionego i magazynowanego tłuszczu, oraz przyspieszającym spalanie tłuszczu na energię. Thermopure zawiera także wyjątkową mieszankę termogeniczną (kofeinę, ketony malinowe i cayenne), która, jak wykazano, zwiększa tempo podstawowej przemiany materii w trakcie ćwiczeń fizycznych, dzięki czemu spalisz więcej kalorii. By przeciwdziałać pobudzeniu, które jest częstym efektem ubocznym kofeiny, dodaliśmy L-teaninę, aminokwas powodujący stan odprężenia i relaksu.
Oprócz tego bioperyna® zapewni większą biodostępność i lepsze wykorzystanie teaniny, witamin B6 i B12. Podobne działanie ma chrom, który pomaga obniżyć ilość zmagazynowanego tłuszczu i łagodnie zmniejsza poczucie łaknienia."
I co Wy na to? Mnie przekonał właśnie skład! No cóż nie łudzę się, że dzięki THERMOPURE  wytopię tłuszcz, ale uwaga zauważyłam, że istotnie daje powera. Nie jest to power w stylu redbula z colą, po którym kiedyś skakałam jak piłeczka, jest to raczej dobry rozruch zamiast kawy. Czuć przypływ energii, jednocześnie nie zauważyłam nieprzyjemnego uczucia kołatania serca czy wzmożonego pocenia! Na szczęście! :)) Co do zastosowania przedtreningowego - zasadniczo w ostatnim czasie moje trenowanie ograniczyło się jedynie do biegania, więc na siłowni działania tego specyfiku sprawdzić okazji nie miałam, ale po całym dniu w pracy faktycznie chciało mi się jeszcze iść pobiegać co zwykle sprawiało mi więcej kłopotu. 
Czy polecam? Jako suplement energetyczny, który dodaje wigoru - jak najbardziej! Jako spalacz tłuszczu? Może - ale jeszcze nie teraz bo zasadniczo za krótko stosuję a do tego niezbyt dużo trenuję, myślę, że zweryfikuję to w późniejszym czasie. 

Po ten i inne produkty zapraszam na stronę producenta MYPROTEIN.



8 komentarzy :

  1. Bardzo ostrożnie podchodzę do takich specyfików. Jakiś czas temu był szał na ThermoLine Olimpu czy jakoś tak - a okazuje się, że owszem, może i się chudnie biorąc takie specyfiki... ALE. No właśnie, ale - moje "ale" to takie, że przy braniu wszelkiej maści suplementów na odchudzanie bardziej zwracamy uwagę i na jedzenie i na ruch - zwłaszcza z tym jedzeniem. Jemy regularniej by regularnie połykać tabletki itd. Dlatego tu chyba bardziej na psychikę to wszystko działa. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest ;) z resztą gdyby takie specyfiki działały same z siebie bez potrzeby odpowiedniej diety czu treningów - cóż nie było by problemu z dodatkowymi kilogramami, ale faktycznie pomagają wykrzesać z siebie nieco więcej energii ;)

      Usuń
  2. Szczerze to boję się takich wynalazków. Dlatego czekam na Twoje efekty :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) spoko, mogę być królikiem doświdczalnym ;) a tak serio to też czekam, na razie mam przerwę w "braniu" i trenowaniu bo choroba odpuścić nie chce :( ale myślę, że za kilka dni wrócę do regularności :)

      Usuń
  3. No to czekam na efekty :) Może Dzięki Tobie też się na to skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wolę naturalne sposoby. Nigdy tak naprawdę nie wiadomo, z czego to jest zrobione.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład można sprawdzić na etykiecie, istnieją regulacje prawnem które zobowiązują, że pisania prawdy na etykietach :). Nam pozostaje im ufać bądź nie :). Pozdrawiam! :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Niech idzie w świat!