czwartek, 21 kwietnia 2016

Adidas Pure Boost X - pierwsze buty tylko dla kobiet! Ale czy dla wszystkich?

Od kiedy trafiłam na zdjęcie butów Adidas Pure Boost X zapragnęłam je mieć! Nie ukrywam, że początkowo zauroczyła mnie wersja w kwiatki, ale ostatecznie zdecydowałam się na mniej infantylną wersję ;). Pomyślałam - będzie pasować do większej ilości ciuszków. Babskie myślenie zawsze praktyczne! Na wstępie chcę zaznaczyć, że nie jestem blogerę, który dostaje prezenty (no dobra czasami się trafi kubek!) więc owe obuwie zakupiłam sama! Piszę to tylko po to byście mieli świadomość, że moje opinie są jak najbardziej subiektywne ale nie sponsorowane. Z resztą nawet jak coś dostanę to też możecie liczyć na szczerą opinię. 


Zdjęcie moje - nie ruszać! :)

1. Wygląd - no cóż tu dużo pisać? Buty są śliczne! W każdej wersji mają w sobie to coś co przykuwa uwagę! Z pewnością w dużej mierze to coś to owa "dziura" między podeszwą a cholewką. Poza tym są zgrabne, delikatne i takie leciutkie! Ach! Cholewka jest w całości jak skarpetka!


2. Pierwsze włożenie - ooooooooooooooooo to było mega dziwne! Ubierasz buty a masz wrażenie, że to jakieś papcie! Miękko, dziwnie miękko, dziwnie lekko! Ej no fajnie! Cholewka oplata stopę, oderwanie od podeszwy daje mega fajne uczucie, że but trzyma się stopy jakby był do niej przyklejony. Wiązanie w zasadzie nie zmienia nic, ja jak buta zawiązałam raz, tak serio ściągam je bez rozwiązywania i ubieram jak skarpetkę! Czujecie to? Taka elastyka!


To też moje zdjęcie i moje nogi ;)


3. Pierwsza przebieżka - na nasz pierwszy raz wybrałam bieżnię ( taką wiecie na dworze ;)). Ruszyłam jak zawsze spokojnie, ale uczucie lekkości szybko spowodowało, że zachciało mi się  biec szybciej! Poczułam wiatr we włosach, stopy lekko muskały tartanu.... aż do momentu kiedy aaaaaa zaczęły mnie boleć stopy!


4. Co? Bolały mnie stopy? - biegaliście kiedyś w butach minimalistycznych? Tak? To nie powinno Was zdziwić czmu moje stopy nagle zaczęły mi drętwieć! Nie biegaliście? No cóż tego typu buty są bardzo wymagające, pracuje każda kosteczka, każdy najmniejszy mięsień. But nie pobiega za Ciebie, nie odda Ci energii z kosmosu ani z jądra Ziemii. Fakt, Pure Boost X są tak lekkie, że zasadniczo się ich nie czuje, ale z drugiej strony nie mają amortyzacji (no serio, nawet jak w nich chodzę to podeszwa się ugina na maksa), więc musicie mieć świadomość tego, że bieganie w nich dłuższych dystansów bez przygotowania stóp do takiej pracy może boleć!


5. Dla kogo Adidas Pure Boost X ? - Do chodzenia dla każdego! ( A raczej dla każdej). Do biegania - jeśli już biegasz w butach minimalistycznych (takich co prawie podeszwy nie mają) to spokojnie dasz radę! Jeśli takie buty to dla Ciebie nowość - to może to jest ten moment aby zacząć zabawę z tego typu butami? Ale uwaga! Na początek maksymalnie 5 km! Dla urozmaicenia biegania, a z czasem, kto wie, może już innych butów nie będziesz chciała? Nie są to buty dla początkujących biegaczek! Nie są to byty dla biegaczek z nadwagą ( no chyba, że z taką jak moja  to jeszcze ujdzie ;)). Jeśli już koniecznie chcesz je mieć (tak jak ja chciałam) to jak najbardziej kup i biegaj sporadycznie, najpierw sobie w nich pochodź.

Takie mam panele ;).
6. Na jaki dystans? - Zależy! Tak jak napisałam wyżej, jeśli bieganie w butach, których praktycznie nie ma, nie jest Ci obce to co ja Ci będę mówić ile w niech możesz biec? Myślę, że sobie to sama ustalisz :). Jeśli zaczynasz przygodę z butami tego typu, to serio 5 km na początek (mnie stopy zaczęły boleć po 3 km, a to nie są moje pierwsz buty niewidki). Ja zdecydowałam się pobiec w nich w zawodach na 10 km. Dały radę, a raczej ja dałam radę! Biegło się bardzo dobrze, mimo, że było to dzień po Półmaratonie Ślężańskim więc generalnie nogi były zmęczone. Myślę, że można w nich całkiem fajne czasy wykręcić - może to kiedyś sprawdzę, choć w krótkich dystansach to ja jestem mniej niż przeciętna! (W dłuższych też, ale nadrabiam urokiem osobostym ;P ).

7. Podsumowanie! - Fajne są! Wygodne! Dobrze trzymają stopę, a raczej stopa się trzyma ich. No i są śliczne! Poza tym wymagające! W innych okolicznościach niż bieganie ich nie używałam, więc się nie wypowiem! :)


Jakieś pytania? Pisz w komentarzu! Odpowiem na pewno! :))
Poniżej jeszcze kilka fotek :)
Bieg po DTŚce - 10 km i jak się okazało reprezentacja Silesia Marathon ;). 









Zdjęcia są mojego autorstwa, nie są profesjonalne ani retuszowane, ani też podręcane. Te buty dokładnie tak wygladają, choć na żywo ładniej ;). 












8 komentarzy :

  1. A nie wkurza cię ta "dziura" przy kostkach? Takie jakieś są odkryte... Mi by chyba wszystko wpadało do buta. I byłoby mi zimno :P P.S. Świetne zdjęcie na głównej <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana nic do buta nie wpada bo bardzo dobrze przylega do stopy :). Zdecydowanie są to buty przewiewne, ale wystarczy ubrać wyższą skarpetkę :). Ja nawet zimą biegam w stopkach ;).

      Usuń
  2. Też się najarałam na te buty, poszłam do sklepu, przymierzyłam - mega dziwne uczucie, jak skarpeta i... Zrezygnowałam. Dlaczego? Pomogła mi ekspedientka, która widać, że znała się na rzeczy. Nie jest to typowo but do biegania, można w nim trochę pochasać, ale jest to but treningowo - biegowy, wypromowany przez Chodakowską i chyba tylko dlatego ma tak pozytywne opinie. Ja tego dnia, kiedy je przymierzyłam, pozostałam wierna adidasowi, ale teraz biegam w glide i okropnie je sobie chwalę :)
    Podzdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. wyglądają na bardzo wygodne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja sama biegam ze stopami schowanymi w tym modelu i nie narzekam :D

    Myślę, że to czy buty są wygodne zależy tylko i wyłącznie od osoby, która je zakłada :)

    Pozdrawiam,
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  5. Mierzyłam kilka razy. Wybralam jednak sprawdzonego Pegasusa. Kuszą te buty ale wygladaja jak dla mnie jakby sie mialy zaraz rozpasc.

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam,czy mogłaby Pani opisać jak wygladają one na stopie.chodzi mi o to,że przymierzając mój rozmiar butów moje palce wygladają jakbym ubrała za małą skarpetkę i obawiam się czy w trakcie biegania nie będą mi te palce uciekać do przodu i wystawać poza buty ;)czy może gdy noszę pełny rozmiar to wziąć połówkę większe? jeżeli rozumie Pani o co mi chodzi to bardzo proszę o odpowiedz :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. przeczytalam Twoja opinie i w wielu kwestiach mamy rozbiezne zdania.biegam w pure boost juz poltora roku.mam nadwage :D i sa to najlepsze najbardziej amortyzujace buty do biegania jakie mam.a biegalam w asics,nike,new balans(tez spoko troche dretwialy stopy po dluzszym terningu).trzeba pamietac zeby brac nr wieksze taka natura i profil tych butow.jak dla mnie do chodzenia jak i do fitnessu wogole sie nie nadaja nie sa zbyt stabilne(u mnie zerwanie torebki stawu skokowego).jedyny minus wkladki porazka odkleila sie nawierzchnia czesc i w sumie sa do wywalenia.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Niech idzie w świat!