piątek, 2 września 2016

100 procent kobiecości!

Zabierałam się do tego wpisu kilka razy i za każdym razem inaczej się on układał w mojej głowie. Początkowo do tematu chciałam podejść testowo przedstawiając Wam rzecz, która podbiła moje serce. Ostatecznie jednak postanowiłam rozszerzyć wpis o moje przemyślenia. Kiedy teraz to piszę, to jestem pewna, że tych przemyśleń będzie więcej niż samych suchych faktów i wiecie co? Tak będzie lepiej! ( Moja córka ostatnio nagminnie powtarza te słowa ;))

Ale do rzeczy....


Kilka lata temu kiedy zaczynałam przygodę z bieganiem trudno było spotkać innego biegacza. Gdy jakimś cudem ktoś nadbiegał z na przeciwka to w 95% przypadków był to biegacz płci męskiej. Nie twierdzę, że kobiety nie biegały za dużo, natomiast wydaje mi się, że biegały w ukryciu. Bo przecież dziewczyny tak śmiesznie biegają, dziwnie kołyszą biodrami, nogi im uciekają na boki, poza tym podczas biegania człowiek się poci, twarz robi się czerwona, a poza tym to wstyd tak biegać i sapać.... Baaaaa czy to w ogóle jest bieganie??? No przecież jak ktoś nas zobaczy to co to będzie?  No powiedzcie mi moje drogie koleżanki, która z Was nie miała takich myśli gdy zaczynała przygodę z bieganiem? Inne ubrania niż czarne nie wchodziły w grę, bo przecież czarny wyszczupla..... no i nie widać, że się pocę!! A przecież kobiety się nie pocą i w ogóle to zawsze są świeże i pachnące!!!

Kilka lat później.....

Matko jedyna jakie to myślenie było głupie, jakie stereotypowe! Ej my kobiety chcemy się pokazać! Na szczęście myślenie się zmieniło i nas kobiet biegających jest więcej i więcej! Odkryłyśmy, że my wcale nie jesteśmy śmieszne w tym swoim człapaniu, my jesteśmy zajebiste! Tak! Zajebiste! To słowo mało eleganckie tak bardzo mi tutaj pasuje! Ocho i jest nas całe mnóstwo! Okazuje się, że nie było się czego wstydzić, odkrywałyśmy, że sąsiadka też biega już po zmroku ubrana na czarno! Ej a może by tak razem? Będzie raźniej! 

Baby się spotkały i nie może być inaczej niż "ej ale masz fajne buty", "nowa bluzka? boskie kolory!", no właśnie a może by tak zielone legginsy bo akurat pasują do oczu, a może ta czerwona bluzka, bo w czerwonym zawsze było mi do twarzy.

Ewolucja biegaczki....

Ja już nie chcę czarnych ciuchów, ja tak właściwie to chcę wyglądać ładnie. Koniecznie buty muszą do koszulki pasować, a gumka do włosów ma się zgrać z kolorem legginsów. A może by tak połączyć ładne z funkcjonalnym? Gdzie ja mam ten telefon schować? A klucze, a szminkę? A chusteczkę?! Przecież z torebką biegać nie będę! 


Zapytacie do czego zmierzam?

Zmierzam do prostej rzeczy. Kobieta co by nie robiła, jeśli ma to robić na oczach innych i dobrze się czuć to musi dobrze czuć się w swojej skórze i w tym co ma na sobie! 

I w tym momencie wiele z nas chce iść dalej! Teraz gdy bieganie już nie jest tylko domeną mężczyzn, gdy już od pewnego czasu czujemy się częścią tego biegowego szaleństwa, przyszedł czas na zaznaczenie naszej obecności w stu procentach! To jest taki czas gdy, prócz tego, że realizujemy nasze marzenia, jesteśmy szybkie (ja akurat nie, ale co tam), coraz lepsze w tym co robimy, to kurcze przede wszystkim JESTEŚMY KOBIETAMI! A co jest atrybutem kobiecości? Banalna sprawa! Sukienka! Spódniczka! Ku uciesze szanownych kolegów biegaczy, nawet przy okazji biegania lubimy się wystroić i kieckę założyć! Nie jest to tekst sponsorowany, jest to tekst, który chodził mi po głowie już od dawna i tylko szczęśliwym dla mnie trafem podczas poszukiwań spódniczki do biegania odezwała się do mnie przemiła dziewczyna oferując mi wypróbowanie jednej takiej spódniczki. Przerobiłam już wcześniej kilka modeli różnych firm i prawdę mówiąc wrażenia miałam raczej średnie. Bo albo długość nie taka, albo spodenki za krótkie i uda poobcierane, albo brak kieszonki (gdzie ja mam ten telefon schować?) I gdy już straciłam nadzieję, że będę mogła biegać w spódniczce więcej i dłużej niż te 20 minut, po których z powodu wyżej wymienionych niedoskonałości owych kiecek miałam ochotę gryźć ziemię, pojawiła się ona! Spódniczka od Polkasport

Za co pokochałam te spódniczki?

100% kobiecości. 100% wdzięku. 100% motywacji.  - 100 % prawdy! Moje drogie koleżanki jesteśmy kobietami i nie bójmy się tego użyć! ;) 

Top 5 cech, za które pokochałam spódniczki od Polkasport:


  • Wygoda! Idealna długość spodenek. Jeśli kiedykolwiek miałyście problem z podwijaniem się spodenek i obtarciami ud, to zapomnijcie o tym, tutaj nic się takiego nie stanie!

  • Funkcjonalność! Kieszonki z boku ud, które zmieszczą wiele i do których łatwo sięgnąć. Dodatkowa kieszonka z tyłu oraz dziurka przez, którą można przeciągnąć kabelek od słuchawek.

  • Materiał! Miękki, lekki i idealnie się układający.

  • Prostota! Spódniczki noszę również na co dzień, do zwykłych koszulek pasują równie dobrze.

  • Indywidualizacja! Nie podoba Ci się połączenie niebieskiego z szarym? Wybierz własny ulubiony zestaw kolorystyczny!



A teraz moje drogie pamiętajcie, że czego nie dobiegacie to dowyglądacie! ;) :D A więc kiecki na tyłki i lecimy! 

ps. A to dopiero początek tej rewolucji! ;)







10 komentarzy :

  1. Czy na ostatnim zdjęciu masz białą spódniczkę i szare spodenki?
    Jak z rozmiarówką? (waham się między S i M)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ostatnim zdjęciu spódniczka jest morelowa z szarymi spodenkami :). Ja mam i M i S i jedna i druga mi dobrze leży :). M jest troszkę lużniejsza w pasie ale zasadniczo to zależy czy lubisz troszkę bardziej opięte rzeczy czy nie :).

      Usuń
    2. Ok to może tak ;) ja mam 102 w biodrach i 80 w pasie, S jest mi opieta ale wygodna (ta czarna i niebieska), M jest w biodrach luzniejsza ale tez jak dla mnie za luzna w pasie ;) (ta moralowa) :)

      Usuń
  2. Fajnie te spódniczko-spodenki wyglądają podczas biegania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One nie tylko fajnie wyglądają ale są też mega wygodne :-)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  3. Fajnie te spódniczko-spodenki wyglądają podczas biegania!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zyzcze wztrwalosci i kolejnych fajnych stylowek!

    OdpowiedzUsuń
  5. Szykujesz się na maraton i nie wiesz co i jak? zapraszam na profil :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Niech idzie w świat!