wtorek, 20 września 2016

Jesień z Lidlem - nowa oferta Crivit

Hej hej wracam dziś z pracy i co ja patrzę! Prezent od św. Mikołaja?? No prawie... bo z Lidla :). Za dwa dni będzie nowa oferta w sklepach i walka jak o ostatnią kromkę chleba, więc szybko spieszę z info na temat mojego pierwszego wrażenia. W ręce wpadły mi buty, spodnie, bluza a może to kurtka? Prócz tego jeszcze rękawiczki i opaska.


Zacznę od butów.
Jeśli będziecie się zastanawiać nad rozmiarem, to weźcie ten, który wybieracie przy zakupie normalnych butów, w sensie nie do biegania. Przykładowo na co dzień noszę 37, te do biegania mam 38,5, nowe buty Crivit - 37. Jasne? :)
Co a propos samych butów? Prócz tego, że zapach ich powala to w pierwszym kontakcie robią wrażenie topornych i ciężkich. Po założeniu już jest o wiele lepiej, a o niebo lepiej od tych terenowych chyba sprzed roku ;). Generalnie but ma się sprawdzić w typową jesienną pogodę więc jest dość zabudowany i sztywny z grubym językiem. Czy to dobrze? W chodzeniu wydają się być wygodne i są dość ładne, serio! Poza tym co bardzo ważne, mają odblaski! Brawo! Bieżnik jaki jest widać na zdjęciu. Myślę, że w lesie, na błocie spisze się całkiem dobrze.
Kiedy to piszę buty mam cały czas na nogach i są na prawdę wygodne, o ile kurtkę musiałam ściągnąć po pięciu minutach (z przegrzania) to z butami takiego odczucia nie ma.




Dobra idziemy dalej w kierunku ku górze :).
Legginsy - o matko czarne? No takie dostałam, ale to i może lepiej bo ileż można w kolorowych gaciach biegać? Wiem można cały czas ;). W ofercie będą też kolorowe. Ale do rzeczy - rzecz ta ma być ocieplana bo i tak została nazwana. I owszem legginsy z lewej strony mają cieplejszy plusz ;). Nie wiem jak to się nazywa ale wiecie o co chodzi :). Rozbawił mnie pas oraz wykończenie nogawek - tu już plusz na całego, obawiam się, że jak mi się brzuszek spoci to paseczek będzie mokrutki i nie odprowadzi wilgoci, ale co tam! Ważne, że trzyma się dobrze i jest szansa, że nie będę gaci co chwilę podczas biegania podciągać! Poza tym gacie jak gacie. Aha ja mam rozmiar S i są dla mnie idealne a jestem dość niska (154 cm), więc obawiam się, że dla osoby wysokiej będą za krótkie.
Patrzę na stronie Lidl i widzę, że kosztować będą 35 zł! Ludzie brać! Warto!





Czas na odzież wierzchnią górną. Kurtka softshell. Już myślałam, że będzie masakra gdy zobaczyłam to pikowanie na przodzie. Ja to raczej się przegrzewam niż marznę, więc miałam obawy, że raczej do biegania to mi nie posłuży. Ale odetchnęłam z ulgą gdy zobaczyłam, że bluza  - sorry kurtka, jest dość cienka jak na softshell. Właśnie bym ją raczej bluzą nazwała. Generalnie nie ma co dużo pisać. Jest ok i jest ciepła ale nie gruba i dość lekka. Brakuje Ci takiej w czeluściach szafy? Bierz! Nie mam się do czego przyczepić choć bardzo chciałam. O dobra może do koloru bo taki jakiś bury bleee.



I na koniec rękawiczki i opaska. Odblaski są, chronić przed ciepłem będą więc chyba to tyle w temacie.

O doznaniach biegowych Wam nie napiszę, bo zwyczajnie nie zdążę ich sprawdzić przed 22 października. Mimo to moim zdaniem po spodnie warto iść, po kurtkę o ile akurat nie macie. A buty? Szczerze? Gdybym akurat miała potrzebę zakupu tanich ale wygodnych terenówek to bym je kupiła!

Miłych łowów życzę! Ja zapoluję na jeszcze jedne spodnie :D.

Link do oferty -----> Biegowa oferta na jesień w Lidlu











6 komentarzy :

  1. Extra wyglądasz! Ja też zapoluję, bo często poluję w Lidlu hehe

    OdpowiedzUsuń
  2. Extra wyglądasz! Ja też zapoluję, bo często poluję w Lidlu hehe

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę zabieganej jesieni :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ma co, zapowiada się bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fakt, ofert była niczego sobie ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Niech idzie w świat!